Arcydzieło australijskiego reżysera Petera Weira, w którego kinie spotyka się niezwykle owocnie metafizyka i efemeryczność wraz konkretem i faktem. Adaptacja powieści Joan Lindsay to nie tylko historia rzekomo prawdziwego zaginięcia grupki uczennic, ale przede wszystkim oddziałowujący na zmysły obraz zderzenia dwóch sprzecznych sił, porządków i rzeczywistości. Film działa na wielu poziomach, a jego ostatnio zrekonstruowana wersja ponownie potwierdza najwyższy kunszt reżyserski Weira. Co ciekawe, „Piknik…” ma szczególne znaczenie dla Starego Sącza. Kto pamięta film „Wakacje z Madonną”, ten wie jakie.
